sobota, 7 marca 2015

Prostownik Black&Decker BDV1085 - reverse engineering przy okazji naprawy

Jak to wygląda z zewnątrz - łatwo znaleźć w necie.

Ogólnie chodzi o urządzenia do ładowania akumulatorów różnego typu, prądami do 30A, i wspomagania rozruchu silnika prądem do 80A. Ten ostatni tryb przeciąża urządzenie i gwarantuje wspomaganie maksymalnie przez 10 sekund.

Pudło jest spore, ale w środku zamiast transformatora ma przetwornicę więc jest stosunkowo lekkie, szczególni ejak na te osiągi.

Automatyka sterowana procesorem, prosty panel, wyświetlacz pokazujący tryb,napięcie akumulatora i ewentualny kod błędu. Z zewnątrz wykonanie solidne, w środku - cóż, kwestia gustu, na pewno nie najwyższa półka. PCB celulozowe, kruche, a spodziewałbym się laminatu z racji wielkich i ciężkich elementów typu bloki radiatorów, spore trafo.

Z tego co trafia do netu, wynika że awaryjność polega na przebiciach MOSFETów, tranz. bipolarnych nimi sterujących i elementów im najbliższych topologicznie.

Mój przypadek polegał na uszkodzeniu termistora usytuowanego przy radiatorze po stronie wtórnego uzwojenia impulsówki.

Błąd F05 (przegrzanie) pojawia się gdy rezystancja wspomnianego TTC202 (2k @ 25st.C) spadnie do około 150 omów. Drugi taki przypadek wystąpi zapewne gdy ogrzane powietrze spowoduje spadek napięcia przewodzenia diody 1N4148 umieszczonej na długich wyprowadzeniach wysoko nad laminatem.







Demontaż obudowy i dostanie się do głównego PCB to droga przez mękę. Łatwo połamać kruchy plastik, prawdę mówiąc jest on już fabrycznie połamany na gniazdach wkrętów.

Egzemplarz który serwisowałem był trzymany w garażu, pewnie nieogrzewanym i być może to niskie temperatury "ubiły" termistor ale opisywany model jest ogólnie, z racji konstrukcji, wrażliwy na wilgoć, opiłki i zapewne inny brud.

Wskazania woltomierza są zgodne z miernikiem serwisowym, z dokładnością +- 0,1V.

1 komentarz: